Wednesday, November 5

Flowers in my everyday garden // Kwiaty w moim codziennym ogrodzie

It might appear that every day with a newborn looks the same. You establish a certain routine. Diaper changing, naps, playtime, feedings.

Yet in between these patterns you can see small alterations - like a new flower blooming in well manicured garden. Every day is somewhat transformed by a new trait that forms this little soul. A smile that overwhelms her all body so much that she slides down from the bouncing chair, a sound that she makes for the first time and you're both equally surprised and amazed.

Today Nila rolled from her tummy to her back on her own. Sounds so trivial, however to me it seemed as important and a discovery of an unknown land. We have also heard first shy laugh.

I am grateful for being there for her and I am happy to notice these pioneer explorations and register them with my memory. Just in case my memory of these events is faint - I have this blog.

//

Pozornie każdy dzień spędzony z noworodkiem wygląda tak samo. Wypracowujesz rutynę. Zmienianie pieluch, drzemki, zabawa, karmienie. 

Mimo to, pomiędzy schematami można zauważyć minimalne niuanse - jak kwiaty rozkwitające w wypielęgnowanym ogrodzie. Każdy dzień przynosi coś nowego, formującego tę małą duszę. Uśmiech obezwładniający całe jej ciało tak bardzo, że ześlizguje się z fotelika czy wydany z siebie po raz pierwszy dźwięk, który jednakowo nas dziwi i fascynuje. 

Dziś Nila sama przewróciła się z brzuszka na plecy. Brzmi tak banalnie, jednak dla mnie to jak odkrycie nowego nieznanego lądu. Usłyszeliśmy też pierwszy nieśmiały śmiech. 

Jestem wdzięczna że mogę być przy niej w tych momentach i niesamowicie cieszę się że mogę odnotować te pionierskie eksploracje i rejestrować je w mojej pamięci. Na wszelki wypadek, gdyby pamięć miała blanknąć - mam tego bloga. 




No comments:

Post a Comment

Disqus for The Moon Mom